czwartek, 4 grudnia 2014

Zawijane bułeczki drożdżowo-jaglane z daktylami

Puszyste oraz ze słodko-korzennym środkiem - właśnie takie są te bułeczki. Dodatek mąki jaglanej czyni je szlachetniejszymi ( :) ), a korzenne przyprawy zwiastują zbliżające się święta.
Ślimaczki te są idealne na leniwe, weekendowe śniadania, czy też zdrowe co nieco do kawy.
Przygotujcie od razu ich podwójną ilość - znikają wyjątkowo szybko.


Liczba sztuk: 8
Kaloryczność sztuki: 120 kcal

Składniki:
- 10 łyżek mąki pszennej,
- 6 łyżek mąki jaglanej*,
- 2,5 dag świeżych drożdży,
- płaska łyżka cukru,
- ok. 60-70 ml letniego mleka (+ do posmarowania),
- łyżka stopionego masła,
- szklanka daktyli,
- 2-3 łyżki przyprawy korzennej,
- opcjonalnie cukier perlisty.

Przygotowanie:
1. Drożdże pokrusz, rozetrzyj z cukrem, odstaw do rozpuszczenia. Następnie do drożdży dodaj łyżkę mąki, wymieszaj i rozpuść w letnim mleku. Odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
2. Resztę mąki pszennej przesiej do miski, dodaj mąkę jaglaną, zrób wgłębienie i wlej wyrośnięte drożdże oraz łyżkę stopionego masła. Wyrób gładkie, elastyczne i odchodzące od ścianek naczynia ciasto. Uformuj kulę, włóż do miski, przykryj bawełnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce by podwoiło swoją objętość.
3. Daktyle dokładnie opłucz, odsącz, a następnie zalej letnią wodą (tak by przykryła daktyle) i odstaw na ok. 20 minut. Daktyle dokładnie odsącz na sicie, pokrój na drobne kawałki i wymieszaj z przyprawą korzenną.
4. Wyrośnięte ciasto ponownie wyrób, a następnie rozwałkuj na prostokątny płat o  grubości ok. 4 mm. Ciasto posmaruj odrobiną mleka, a następnie rozłóż równomiernie nadzienie z daktyli. Zwiń roladę wzdłuż dłuższego brzegu. Roladę pokrój na ok. 3 cm kawałki. Ślimaczki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmaruj mlekiem (jeżeli chcesz, posyp ślimaczki cukrem perlistym),
Blachę z bułeczkami wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st.C, piecz na złoty kolor przez ok. 18-20 minut.


* mąkę jaglaną przygotowuję sama - by otrzymać 6 łyżek mąki, 3,5 łyżki kaszy jaglanej blenduję na pyłek (5 minut i mąka gotowa :)).