środa, 30 lipca 2014

Serniczki Malibu

Dzisiaj jeden z tych deserów, który trudno nazwać typową słodkością. Daleko mu do słodkiego ulepku, albo ciężkiego, tortowego ciastka. To raczej coś między sernikiem na zimno, a paschą w wersji light.
Nawet jeżeli nie liczycie skrupulatnie swoich kalorii, skuście się na niego - to jeden z tych serników, który na długo pozostanie w Waszych głowach.
Jedna porcja ma zaledwie 220 kcal, a ponadto jest doskonałym źródłem wapnia, magnezu oraz witaminy D.
Spróbujcie koniecznie.


Składniki (4 porcje):
Masa serowa:
- 35 dag chudego białego sera (twarogu),
- kopiasta łyżka jogurtu greckiego,
- 2 łyżki cukru,
- 2 łyżki wiórków kokosowych,
- po kilka kropli aromatu migdałowego i soku z cytryny.
Spód:
- 5 sucharków,
- łyżka wiórków kokosowych,
- łyżka masła,
- 2 łyżki likieru Malibu.
Ponadto:
- płatki migdałowe, wiórki kokosowe i syrop klonowy (lub płynny miód) do dekoracji.

Przygotowanie:
1. Masa serowa: Twaróg zmiel jednokrotnie, a następnie wyłóż na sitko wyłożone gazą i dokładnie odciśnij (powinien być jak najbardziej suchy). Dokładnie odciśnięty twaróg przełóż do miski, dodaj cukier, wiórki kokosowe, jogurt grecki oraz kilka kropli soku z cytryny i olejku migdałowego, utrzyj do momentu połączenia się składników.
2. Spód: Sucharki pokrusz (np. wałkiem do ciasta lub w malakserze), przesyp do miski, dodaj łyżkę miękkiego masła, wiórki kokosowe i likier Malibu, rozetrzyj palcami - powinna powstać grudkowata masa przypominająca mokry piasek.
3. 4 foremki na babeczki (mogą być silikonowe lub np. dokładnie umyte i osuszone kubeczki po jogurcie) wyłóż folią spożywczą tak by jej końce wychodziły poza foremkę (w przypadku foremek silikonowych nie jest to konieczne). Każdą foremkę napełnij masą serową dokładnie ją dociskając i ubijając. Na wierzch nałóż równomiernie masę sucharkową, dokładnie uciśnij tworząc zwarty, niezbyt gruby spód. Końce folii spożywczej zawiń do góry. Serniczki włóż do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Podawaj polane syropem klonowym (miodem) i posypane wiórkami kokosowymi oraz płatkami migdałowymi.


Przypominam, że little striped mug znajdziecie także na facebooku - TUTAJ lub na blogu, po prawej stronie (kliknijcie: Lubię to!).

Lekkie desery bez piekarnika vol 2

wtorek, 29 lipca 2014

Angielskie bułeczki z rodzynkami (scones)

Dzisiaj, w "Kulinarnych podróżach" zabieram Was do Anglii. Nie dbajcie o bilet, albowiem wystarczy, że zabierzecie ze sobą ulubioną herbatę i poświęcicie na ich przygotowanie raptem 35 minut.
Idealne na śniadanie albo podwieczorek, nieprzesłodzone, z chrupiącym wierzchem i mięciuteńkim środkiem, pełne słodkich rodzynek. Doskonale komponują się z kawą z mlekiem lub wspomnianą już, ulubioną herbatę.

Zaproponowany przeze mnie sposób garnirowania, powinien być dla Was tylko inspiracją. Dla mnie wersja - gęsty jogurt grecki + sezonowe owoce jest najlepsza, ale spróbujcie innych połączeń, np. z domową konfiturą lub dżemem (na blogu znajdziecie: konfiturę wiśniową z migdałami i imbirowe śliwki), miodem, czy lekko podbitą, słodką śmietanką (no, ale przyznajcie, że to już słodka rozpusta... :)). Smaczne są także solo albo z masłem.


Składniki (8 dużych bułeczek):
- 220 g mąki pszennej (+ trochę do podsypania),
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- szczypta soli,
- 2 łyżki cukru,
- 2 łyżki zimnego masła,
- ok. 120 ml mleka + 2 łyżki (do glazurowania)
- 2-3 łyżki rodzynek.
Ponadto:
- jogurt grecki/śmietana i owoce/konfitura do dekoracji.

Przygotowanie:
1. Mąkę przesiej do miski. Dodaj proszek do pieczenia, szczyptę soli i cukier, dokładnie wymieszaj. Masło posiekaj na drobne kawałki, dodaj do suchych składników rozetrzyj. Rodzynki opłucz, dokładnie odsącz, dodaj do składników w misce, wymieszaj.
2. Do suchych składników wlej 1/3 mleka (ok. 40 ml), wymieszaj, a następnie dodaj resztę mleka - tyle by powstało gładkie i elastyczne ciasto. Ciasto szybko zagnieć (należy to robić szybko, bo im dłużej się je zagniata, tym twardsze są babeczki). Ciasto rozwałkuj (lub rozbij) na podsypanym mąką blacie na grubość mniej więcej 1,5 cm. Foremką o średnicy 6 cm (lub szklanką) wytnij bułeczki i ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (w odstępach, bo w czasie pieczenia jeszcze urosną). Wierzchy bułeczek posmaruj mlekiem (na przykład za pomocą silikonowego pędzelka).
3. Blachę z bułeczkami wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i piecz przez 12-15 minut na złoty kolor. 
Sposób ich podania jest dowolny, ja jednak polecam wypróbowaną przeze mnie wersję przedstawioną na zdjęciu - gęsty jogurt grecki + sezonowe owoce. Bułeczki te są także smaczne z konfiturą (najlepiej domową) i bitą śmietanką albo miodem.


Jeżeli wolicie bułeczki z miękkim wierzchem, przykryjcie je na ok. 3-5 minut wilgotną, bawełnianą ściereczką.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Warkocz ze szpinakiem i pomidorami

Puszyste ciasto drożdżowe, aromatyczny farsz ze szpinaku i pomidorów, rosa mozzarelli na wierzchu - w tych kliku słowach opisałabym bohatera dzisiejszego postu - warkocz drożdżowy ze szpinakiem i pomidorami. Z pewnością jest on ciekawą alternatywą dla pizzy, a przede dowodem na to, że zdrowe jest pyszne!
Spróbujcie skomponować farsz samodzielnie, niechaj mój przepis będzie dla Was inspiracją - możecie wzbogacić farsz pokrojonymi w kostkę suszonymi pomidorami z zalewy, orzechami, albo fetą.
Warkocz ten można podawać na ciepło (jako obiad) lub na zimno (sprawdzi się np. na pikniku) - to naprawdę uniwersalny wypiek.




Składniki (2 warkocze = 4 duże porcje):
Ciasto:
- szklanka mąki pszennej + do podsypania,
- szklanka mąki żytniej pełnoziarnistej,
- ok. 150 ml letniego mleka,
- 3 dag świeżych drożdży,
- łyżka oliwy z oliwek,
- 1/2 łyżeczki soli,
- łyżeczka cukru.
Farsz:
- 0,5 kg świeżego szpinaku,
- 150 g mozzarelli,
- 2 pomidory,
- 1-2 ząbki czosnku,
- łyżka mleka,
- łyżka oleju rzepakowego,
- sól, czarny pieprz

Przygotowanie:
1. Przygotuj ciasto: Drożdże rozetrzyj z łyżeczką cukru, łyżeczką mąki pszennej i żytniej, a następnie rozpuść w ok. 100 ml letniego mleka. Odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (ok. 20 minut).
2. Obie mąki przesiej przez sito do miski, dodaj sól, wymieszaj. W suchych składnikach zrób dołek, wlej wyrośnięte drożdże i łyżkę oliwy z oliwek oraz stopniowo resztę letniego mleka, tyle, by powstało gładkie i elastyczne ciasto. Z wyrobionego ciasta uformuj kulę, włóż do miski i przykryj czystą ściereczką. Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (20-30 minut).
3. Przygotuj farsz: Szpinak umyj, przebierz, usuń łodyżki. Liście szpinaku zanurz we wrzątku, a następnie dokładanie odsącz na sicie. Odsączony szpinak posiekaj. Z pomidorów zdejmij skórkę, usuń pestki, miąższ pokój w kosteczkę. W garnku rozgrzej łyżkę oleju rzepakowego, wrzuć przeciśnięty przez praskę czosnek i odsączony, posiekany szpinak, smaż razem ok. 3 minut. Dodaj łyżkę mleka, dopraw do smaku solą i pieprzem i duś jeszcze 2 minuty, do momentu odparowania całości wody. Szpinak ostudź.
4. Mozzarellę zetrzyj na tarce o dużych oczkach. W misce wymieszaj ze sobą podduszony i ostudzony szpinak, pomidory oraz 3/4 startej mozzarelli. Przygotowany farsz podziel na dwie części.
5. Wyrośnięte ciasto podziel na dwie części. Każdą część rozwałkuj na podsypanym mąką blacie, na prostokątny placek o grubości ok. 4 mm. Rozsmaruj 1/2 farszu i zwiń roladę, końce rolady sklej. Roladę rozetnij wzdłuż na pół, zachowując jeden koniec nieprzecięty. Oba paski przepleć przez siebie tworząc coś na kształt warkocza. Końce sklej ze sobą. Przygotowany warkocz przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Drugi warkocz przygotowujemy w taki sam sposób. Wierzch każdego warkocza posyp resztą startej mozzarelli. Blachę z warkoczami przykryj czystą ściereczką i odstaw do ponownego wyrośnięcia na 10 minut.
6. Warkocze piecz w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez 25 minut, do momentu aż się zarumieni. Podawaj na gorąco, jako danie obiadowe lub na zimno, jako przekąskę.



piątek, 25 lipca 2014

Zapiekanka makaronowa w papryce

Lato, to ta pora roku, która umożliwia nam niezliczoną liczbę kulinarnych eksperymentów, a to za sprawą dorodnych, pachnących warzyw i owoców.
W dzisiejszym poście, mam dla Was propozycję na lekki i zdrowy obiad, oczywiście w wersji jarskiej.
Pomysł z wykorzystaniem połówek papryki jako naczynek na zapiekankę, pojawił się w mojej głowie spontanicznie, już w trakcie przygotowywania.
Efektem jest ładnie prezentująca się, zdrowa potrawa, którą można zjeść razem z... naczyniem, w którym jest podana. Zapraszam na zapiekankę makaronową w lekkiej wersji.



Składniki (2 duże porcje):
- 2 strąki czerwonej papryki.
- 1,5 szklanki makaronu pełnoziarnistego świderki,
- 1/2 brokułu (ok. 20 dag),
- 1/2 cukinii,
- ząbek czosnku,
- 10 dag tofu,
- 5 dag startego, żółtego sera,
- filiżanka wywaru warzywnego,
- 2 łyżki jogurtu naturalnego lub śmietany 12 %,
- łyżka oleju + do nasmarowania naczynia,
- suszone oregano,
- słodka i ostra mielona papryka,
- szczypta cukru,
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
1. Papryki umyj, przetnij na pół, usuń ogonki i nasionka.
2. Makaron ugotuj w osolonej wodzie al dente, według przepisu na opakowaniu. Brokuł umyj, podzielimy na różyczki, ugotuj w osolonej wodzie ze szczyptą cukru al dente (ok. 6-8 minut), a następnie osącz i przelej zimną wodą, dokładnie odsącz. Cukinię umyj, osusz, pokrój w drobną kostkę.
Tofu pokrój w kostkę o boku 1 cm. Ząbek czosnku przeciśnij przez praskę. W garnku rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć cukinię i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, podlej 1-2 łyżki wody, oprósz słodką i ostrą papryką, solą oraz pieprzem. Smaż 5 minut, na minutę przed końcem smażenia dodaj tofu, wymieszaj.
3. W dużej misce połącz ze sobą ugotowany i osączony makaron, różyczki brokułu oraz cukinię z tofu. Dodaj 2 łyżki jogurtu lub śmietany, oregano i dopraw do smaku solą i pieprzem, wymieszaj.
4. Przygotowanym farszem napełnij połówki papryki (z górką), posyp tartym, żółtym serem i ułóż w wysmarowanym olejem naczyniu żaroodpornym.
5. Papryki podlej wywarem jarzynowym i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st.C na 30-35 minut (ser powinien się apetycznie stopić, a papryka zmięknąć - jednak musi zostać al dente).



czwartek, 24 lipca 2014

Jagodowe serniczki na zimno light

Sezon na jagody w pełni - nic tylko korzystać! Z ankiety na temat mojego bloga (tutaj), dowiedziałam się, że chcielibyście znaleźć na blogu więcej przepisów na zdrowe i lekkie desery.
Dziś mam dla Was jeden z takich deserów - niezwykłe serniczki na zimno pełne jagód. Sposób podania zależy od Was, ale zaproponowana przeze mnie wersja według mnie tworzy idealną całość.

Do dosłodzenia deseru zamiast miodu/syropu klonowego możecie użyć cukru lub stewii, a do samej masy serowej możecie dorzucić garść siekanych migdałów.


Składniki (6 porcji):
- 40 dag chudego twarogu, 
- 20 dag świeżych jagód, 
- 1-2 łyżki miodu lub syropu klonowego (w zależności od upodobań),
- 2 łyżeczki cukru z wanilią, 
- 2 łyżki żelatyny, 

- 60 ml wody. 
Ponadto: 
- garść płatków migdałowych, 
- 1/2 szklanki jagód, 
- miód lub syrop klonowy do polania. 

Przygotowanie: 
1. Twaróg zmiel jednokrotnie. Jagody przebierz, umyj i osącz. Garść jagód odłóż. 

2. Zmielony twaróg zmiksuj z jagodami, cukrem waniliowym i miodem lub syropem klonowym. Odłożone jagody rozgnieć widelcem i dodaj do masy, wymieszaj. 
3. Żelatynę zalej 60 ml wody, wymieszaj i zostaw do napęcznienia. Następnie podgrzej do rozpuszczenia (nie gotuj), ostudź. 
Rozpuszczoną żelatynę dodaj do masy serowej,dokładnie połącz. 
4. Masę przełóż do foremek (np. do silikonowych, na muffinki lub umytych i osuszonych kubeczków po jogurtach). Wstaw do lodówki do całkowitego stężenia (ok. 2-3 godziny, a najlepiej całą noc). 
5. Płatki migdałowe zrumień na suchej patelni. Jagody umyj i dokładnie osącz. Serniczki wyłóż na talerze, skrop miodem lub syropem klonowym, obsyp płatkami migdałowymi i jagodami.




Zapraszam do akcji Słodkie, jagodowe lato na Durszlak.pl - klik.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Krem z cukinii z grillowanym tofu i chipsami cukiniowymi

Kiedy przychodzi lato, na moim stole królują zupy, zwykle w postaci kremów. Cenię je przede wszystkim za to, że są lekkie i pożywne, a o tej porze roku, kiedy stragany aż uginają się od warzyw, można je przygotować na wiele sposobów. 

Wczoraj pokazałam Wam mój sposób na zupę cebulową: klik , dzisiaj mam dla Was coś innego, bo... krem z cukinii. Nie jest to jednak wersja klasyczna, a w 100 % "po mojemu", bo kryje w sobie tofu, zarówno w środku, jak i na wierzchu jako garnirunek.
Przygotujcie ją u siebie, a obiecuję, że odkryjecie cukinię na nowo :).



Składniki (4 porcje):
- 2,5 średniej cukinii,
- po 1 małej marchewce i pietruszce,
- 1/2 małego pora (tylko biała część),
- 12 dag tofu,- listek laurowy,
- 2 ziarenka ziela angielskiego,
- 1 l wody,
- olej,
- łyżeczka masła* (może być roślinne),
- po 1/2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki i ulubionych, suszonych ziół,
- sól, pieprz.

*w wersji wegańskiej użyj masła roślinnego 


Przygotowanie:
1. Cukinie, marchew, pietruszkę i pora umyj, osusz. Marchew i pietruszkę cienko obierz. 1/2 średniej cukinii pokrój na cienkie plasterki, a resztę cukinii, marchewkę i pietruszkę zetrzyj osobno na tarce o dużych oczkach. Pora pokrój w cienkie talarki. 1/2 tofu pokrój w kostkę, a resztę rozkrusz (np. widelcem).
2. W garnku rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć marchew, pietruszkę i pora, smaż 3 minuty, a następnie dodaj łyżeczkę masła i startą cukinię. Całość smaż razem jeszcze ok. 5 minut (aż warzywa lekko zmniejszą swoją objętość). Do warzyw wrzuć ziele angielskie i listek laurowy, zalej wodą i gotuj pod przykryciem do miękkości (ok. 20-25 minut). Na 3 minuty przed końcem gotowania dodaj pokruszone tofu (uwaga, tofu nie rozpuści się całkowicie w zupie). Zupę dopraw do smaku solą i pieprzem, a następnie zmiksuj blenderem na gładki krem (jeżeli to konieczne, jeszcze raz dopraw).
3. Plasterki cukinii i pokrojone w kostkę tofu oprósz mieloną papryką i ulubionymi ziołami, skrop olejem (ok. 1 łyżki) i odstaw na 5 minut.
4. Patelnię (najlepiej grillową) rozgrzej i kładź na niej plasterki cukinii oraz kawałki tofu. Grilluj z obu stron na rumiano (po ok. 2 minuty z każdej strony).
5. Zupę rozlej do miseczek. Na każdej porcji ułóż kilka cukiniowych chipsów i kosteczki grillowanego tofu. Od razu podawaj.



Zapraszam do akcji Cukinia 2014 na Durszlak.pl - klik.

niedziela, 20 lipca 2014

Krem cebulowo-porowy z rozmarynową grzanką

Uwielbiam zupy typu krem. Odpowiada mi ich konsystencja i fakt, że można je przygotować praktycznie z każdego warzywa. Niech nie zmyli Was ich kremowe oblicze - te zupy są naprawdę lekkie i sycące.
Doskonałe są więc i na ciepłe, i na zimowe dni.

Dziś mam dla Was przepis na moją małą, kulinarną wariację - krem cebulowo-porowy w asyście aromatycznej grzanki. Inspiracją do jej przygotowania była francuska zupa cebulowa i... pachnący w ogrodzie rozmaryn. Przygotujcie ją u siebie i oceńcie jak mi to eksperymentowanie wyszło.


Składniki (5 porcji):
- 2-3 duże, białe cebule,
- 2 szalotki,
- 1 czerwona cebula,
- 2 pory (tylko biała część),
- po 1 małej marchewce i pietruszce,
- listek laurowy,
- 3 ziarenka ziela angielskiego,
- 2-3 większe gałązki rozmarynu.
- 6 mniejszych kromek chleba (najlepiej wiejskiego),
- 4 łyżki startego, żółtego sera,
- łyżka oleju,
- 2 płaskie łyżki masła,
- sól, pieprz.
  
Przygotowanie:
1. Wszystkie warzywa umyj. Cebule, marchew i pietruszkę obierz. Marchew i pietruszkę zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Cebule i pory pokrój w cienkie talarki. Rozmaryn umyj, osusz i oderwij listki od gałązek.
2. W garnku rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć marchew i pietruszkę, smaż razem ok. 2 minut. Następnie dodaj cebule i pory oraz płaską łyżkę masła, podsmażaj ok. 5 minut (jeżeli to konieczne dodaj niewielką ilość wody - ok. 2-3 łyżki).
3. Do warzyw wrzuć ziele angielskie, liść laurowy i 1/3 rozmarynu. Całość zalej ok. 1,2 litra wody i gotuj pod przykryciem do miękkości, od czasu do czasu mieszając (ok. 30 minut). Zupę dopraw do smaku solą i pieprzem, a następnie zmiksuj blenderem na gładki krem.
4. 1/3 listków rozmarynu posiekaj, wymieszaj z tartym serem. Kromki chleba opiecz (w tosterze lub piekarniku), posmaruj cienko masłem, posyp tartym serem, oprósz lekko solą pieprzem oraz na każdej kładź po 2-3 listki rozmarynu. Grzanki ułóż na blasze i zapiekaj w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 3-5 minut aż ser apetycznie się stopi.
5. Gorący krem rozlej do miseczek. Na środku każdej porcji ułóż grzankę rozmarynową, zupę udekoruj resztą rozmarynu i od razu podawaj.


Zapraszam Was do wypełnienia krótkiej ankiety na temat mojego bloga: KLIK.

czwartek, 17 lipca 2014

Sezamowe tofu na orientalnej jaglance

Dzisiaj będzie nieco orientalnie - cała kuchnia pachnie świeżym imbirem i uprażonym sezamem jeszcze długo po ugotowaniu i zjedzeniu tej potrawy.
Obecność w tym daniu delikatnej kaszy jaglanej i połączenie jej z charakternymi dodatkami, tworzy przyjemną dla podniebienia całość.

Nawet jeżeli tak jak ja, nie jesteście ogromnymi miłośnikami kuchni orientalnej, zróbcie to danie u siebie - będziecie pozytywnie zaskoczeni.



Składniki (2 porcje):
- 20 dag tofu,
- 6 łyżek kaszy jaglanej,
- łyżka drobno posiekanych nerkowców,
- 2 cebulki szalotki,
- 3 cm kawałek świeżego imbiru,
- 3 łyżki sezamu,
- garść posiekanej kolendry (lub natki pietruszki),
- łyżka oleju (najlepiej z orzechów włoskich),
- łyżeczka słodkiej papryki,
- szczypta chilli,
- po 1/4 łyżeczki mielonego imbiru i cynamonu,
- sól.

Przygotowanie:
1. Tofu pokrój na plasterki o grubości ok. 1-1,5 cm (z 20 dag wychodzi ok. 8 plastrów). Sezam wymieszaj z papryką słodką, chilli, imbirem i cynamonem. W przygotowanej mieszance obtocz plastry tofu i odłóż na ok. 10 minut.
2. Cebulki obierz i pokrój w cienkie pierścionki. Imbir pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej ok. 1/2 łyżki oleju. Wrzuć cebulkę, a po 2 minutach imbir. Smaż do miękkości podlewając niewielką ilością wody (2-3 łyżki) ok. 6 minut. Kaszę jaglaną ugotuj w osolonym wrzątku do miękkości, ale tak, by stawiała lekki opór zębom - al dente (15-18 minut). Kaszę osącz, wymieszaj z imbirową cebulą i posiekanymi nerkowcami. Trzymaj w cieple.
3. Patelnię posmaruj resztą oleju, rozgrzej ją i kładź plastry panierowanego w sezamie tofu. Rumień z obu stron, po ok. 3 minuty z każdej strony.
4. Na talerze wyłóż porcje kaszy, na nią kładź plastry tofu i posyp posiekaną kolendrą lub natką pietruszki.




Zapraszam do wypełnienia krótkiej ankiety odnośnie little striped mug: KLIK.

wtorek, 15 lipca 2014

Imbirowe śliwki

Śliwki to owoce, które nierozerwalnie kojarzą mi się z jesienią. Z intensywnie fioletową (czasami czarną wręcz) skórką, miękkim i słodkim miąższem, z kwaskowatą nutą, idealnie komponują się przyprawami korzennymi, tworząc razem idealną całość.

W tym poście "przychodzę" do Was z przepisem, który spokojnie mogę nazwać "spontaniczną akcją", bo te korzenne powidełka powstały pod wpływem chwili - kupiłam na targu pierwsze śliwki i kawałek imbiru, dodałam to co miałam w kuchni - syrop klonowy, cynamon i goździki i oto są - imbirowe śliwki.
Idealne do wyjadania prosto ze słoiczka, na chleb, czy do jogurtu naturalnego lub twarogu. Polecam.



Składniki (2 słoiki po ok. 350 g każdy):
- 1 kg śliwek (najlepiej węgierek),

- ok. 1/4 szklanki wody,
- 3 cm kawałek świeżego imbiru,
- 4 goździki,
- płaska łyżeczka cynamonu,
- 1-2 łyżki syropu klonowego lub miodu (w zależności od upodobań).

Przygotowanie:

1. Śliwki dokładanie umyj, osusz. Z owoców usuń pestki, miąższ pokrój w ósemki. Imbir obierz (najlepiej łyżeczką do herbaty), pokrój w cienkie plasterki.
2. Do garnka przełóż śliwki i plasterki imbiru, wymieszaj. Garnek ze śliwkami postaw na gazie i smaż razem aż śliwki zaczną puszczać sok. Dolej 1/4 szklanki wody oraz dodaj goździki i cynamon, smaż ok. 1 godziny, aż całość znacznie zgęstnieje (jeżeli masa jest nadal zbyt rzadka, powtórz czynność jeszcze następnego dnia). Śliwki zdejmij z ognia, dodaj syrop klonowy lub miód (ilość wedle uznania), dokładanie wymieszaj.
3. Gorącymi śliwkami napełnij słoiki, zakręć i pasteryzuj je przez 15-20 minut, ostudź.


Bruschetta z kurkami i rozmarynem

Sezon na kurki trwa, a wraz z nim mnóstwo pomysłów na wykorzystanie tych grzybów. W mojej kuchni zawsze znajdę miejsce na sezonowość, która jest podstawą mojej diety.
Dziś mam dla Was bruschettę z kurkami, pachnącą tymi grzybami właśnie, rozmarynem, szalotką i świeżą natką pietruszki. To doskonała propozycja na lekką kolację (w tej wersji trudno mówić o ciężkostrawnym daniu), a nawet na obiad w połączeniu z ciekawą sałatką (np. tą z grillowanych warzyw).



Składniki (4 porcje):
- 12 dag świeżych kurek,
- 1 większa cebulka szalotka,
- gałązka rozmarynu,
- 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki,
- 8 mniejszych kromek dobrego chleba (najlepiej domowego),
- 4 łyżki drobno startego parmezanu,

- sól, pieprz,
- łyżka oliwy,
- łyżeczka masła.


Przygotowanie:
1. Kurki oczyść, pokrój na kawałki. Cebulę umyj, obierz i pokrój w piórka. Listki rozmarynu oderwij od gałązek, umyj i posiekaj.
2. W garnku rozgrzej łyżkę oliwy z łyżeczką masła, wsyp szalotkę i zeszklij ok. 2 minut. Następnie do cebuli dodaj kurki, dopraw do smaku solą i pieprzem, smaż ok. 5 minut do miękkości. Pod koniec dodaj rozmaryn, wymieszaj z natką pietruszki.
3. Kromki chleba opiecz w tosterze (lub piekarniku), Na każdej kromce rozłóż grzyby, posyp tartym parmezanem. Od razu podawaj.


niedziela, 13 lipca 2014

Jagodzianki-kwiatuszki


Myślę jagody, widzę obraz z mojego dzieciństwa - pucharek pełen jagód zasypanych cukrem, z kleksem kwaśnej śmietany.
To jedne z tych owoców (tuż obok malin i truskawek), które staram się maksymalnie wykorzystać w sezonie, tak by później ich smak pamiętać przez kolejne miesiące.
Dzisiaj klasyka gatunku - jagodzianki, po mojemu, czyli przede wszystkim lżej (ciasto drożdżowe w wersji light znacie już z innych, moich przepisów, tj. muffin z brzoskwiniami i zakręconych bułeczek z dziką różą i malinami) i nutką szaleństwa w postaci migdałów.
Mam nadzieję, że ta wariacja przypadnie Wam do gustu.


Składniki (ok. 15 sztuk):
Ciasto:
- 35 dag mąki pszennej,
- 3 dag świeżych drożdży,
- 2 łyżki cukru,
- łyżeczka cukru z wanilią,
- łyżka rozpuszczonego masła,
- ok. 1/2 szklanki letniego mleka,
- 2 łyżki mielonych migdałów.
Farsz: 
- 25 dag przebranych, świeżych jagód,
- 2-3 łyżki płatków migdałowych.
Ponadto:
- ok. 5 łyżek mleka (do posmarowania i sklejania drożdżówek),
- łyżka płatków migdałowych do dekoracji.

Przygotowanie:
1. Drożdże rozetrzyj z łyżką cukru i łyżką mąki pszennej, a następnie rozpuść w letnim mleku. Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 20 minut.
2. Do miski przesiej resztę mąki, wsyp zmielone migdały, cukier i cukier z wanilią, wymieszaj.
W suchych składnikach zrób dołek, wlej wyrośnięte drożdże oraz rozpuszczone masło i wyrób gładkie, odchodzące od ścianek naczynia i rąk ciasto (gdy jest za rzadkie dosyp trochę mąki, gdy za twarde wlej odrobinę letniego mleka). Z ciasta uformuj kulę, włóż do miski, przykryj bawełnianą ściereczką. Odstaw w ciepłe miejsce by ciasto podwoiło swoją objętość.
4. Jagody umyj, dokładanie osącz na sicie. Płatki migdałowe delikatnie rozkrusz, wymieszaj z osączonymi jagodami.
5. Wyrośnięte ciasto rozwałkuj na placek o grubości ok. 0,4 mm, foremką w kształcie kwiatka wytnij kształty. 
Na środku połowy kwiatków, nałóż łyżeczką nadzienie (tyle, by można swobodnie zlepić brzegi ciastek). Brzegi posmaruj odrobiną mleka. Kwiatki z farszem przykryj "czystymi" kwiatkami, mocno dociśnij brzegi by nadzienie nie wypłynęło.
Drożdżówki ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. Przykryj bawełnianą ściereczką i odstaw na 10 minut do podrośnięcia.
6. Wierzchy drożdżówek posmaruj resztą mleka (za pomocą silikonowego pędzelka), na środku każdego kwiatuszka umieść po 1 płatku migdałowym.
7. Formę z jagodziankami włóż do piekarnika nagrzanego do 180 st.C, piecz na złoty kolor przez ok. 25 minut.


Zapraszam do akcji Słodkie, jagodowe lato na Durszlak.pl - klik .

sobota, 12 lipca 2014

Gazpacho

W tej odsłonie "Kulinarnych podróży" zabieram Was gorącej Hiszpanii. Obiecuję, że będzie sezonowo, smacznie i orzeźwiająco, bo dziś mam dla Was przepis na gazpacho - warzywny chłodnik, który często określany jest mianem "płynnej sałatki" i słusznie, bo jest pełen witamin i z pewnością łaskawy dla naszej sylwetki.


Składniki (5 porcji):
- 1 kg dojrzałych i mięsistych pomidorów,
- mała cebula (najlepiej cukrowa),
- strąk czerwonej papryki,
- pół dużego ogórka wężowego,
- 1-2 ząbki czosnku,
- kromka pszennego chleba bez skóry,
- łyżka białego octu winnego,
- łyżka oliwy z oliwek,
- szczypta cukru,
- sól, pieprz,
- opcjonalnie szczypta ziół prowansalskich.

Przygotowanie:
1. 
Pomidory, paprykę, ogórka i cebulę umyj. Z pomidorów zdejmij skórkę, pokrój w większą kostkę. Z papryki usuń nasiona, pokrój na cząstki. Ogórka cienko obierz, pokrój na plastry. Z cebuli obierz wierzchnią warstwę, pokrój na cząstki. Czosnek przeciśnij przez praską.
2. 
Wszystkie warzywa wrzuć do garnka (lub miski), dodaj pokruszony chleb, zmiksuj blenderem na gładką masę, dopraw do smaku octem winnym, oliwą z oliwek, solą, pieprzem, cukrem i ewentualnie ziołami prowansalskimi. Jeżeli to konieczne dodaj ok. 1/3-1/4 szklanki bardzo zimnej, przegotowanej wody do rozrzedzenia.

3. Zupę włóż do lodówki i mocno schłódź (przynajmniej 1-2 godziny przed podaniem). Rozlej do miseczek, skrop oliwą i oprósz grubo mielonym, czarnym pieprzem.

piątek, 11 lipca 2014

Porzeczki w soku własnym z cytrynową nutą

Czarne porzeczki to jedne z moich ulubionych, letnich owoców. Mało kto wie, że te maleńkie, ciemnofioletowe kuleczki kryją w sobie mnóstwo witaminy C (więcej niż same pomarańcze), witaminy z grupy B, witaminę A i potas - to po prostu samo zdrowie!
Dzisiaj mam dla Was moją wersję "przetworowej" klasyki - porzeczki w soku własnym z nutką cytryny.
Są wspaniałe! Zachowują swój smak, a dodatkowo wyczuwa się przyjemną, cytrynową nutę.


Ważne jest, by nie ścierać białej części cytryny - nada ona gorzki smak i cała nasza praca pójdzie na marne.

Dostosujcie ilość cukru do siebie. Dla mnie jest ona wystarczająca, gdyż preferuję przetwory, w których cukier nie zabija smaku owoców.


Składniki (5-6 słoiczków po 200 ml każdy):
- 1 kg czarnych porzeczek (przebranych i pozbawionych łodyżek),
- 5-6 łyżek cukru (najlepiej trzcinowego),
- drobno starta skórka z 1/2 sparzonej cytryny.

Przygotowanie:
1. Przebrane porzeczki umyj i dokładnie osącz na sicie. Porzeczki włóż do słoiczków (dość ciasno, bo po zagotowaniu opadną), do każdego słoiczka wsyp odrobinę bardzo drobno startej skórki z cytryny i ok. łyżkę cukru. Dokładnie zakręć i kilka razy energicznie wstrząśnij.
2. Wstaw do garnka z wodą, wyłożonego ściereczką, pasteryzuj 15-20 minut.


czwartek, 10 lipca 2014

Konfitura wiśniowa z migdałami

Przygotowywanie przetworów zawsze wywołuje u mnie pewnego rodzaju nostalgię, wspaniałe wspomnienie dzieciństwa, kiedy to wyjadało się świeże jeszcze przetwory wprost z maminego lub babcinego garnuszka :).
Dzisiaj mam dla Was konfiturę w stylu retro, bo do tradycyjnej, wiśniowej konfitury dodałam mielone migdały, a zwykły cukier zastąpiłam trzcinowym.
Tej konfiturze daleko do słodkiego ulepku, ale własnie takie przetwory lubię - z naturalną kwaskowatością owoców.


Składniki (na 2 słoiki po ok. 0,5 l każdy):

- 1 kg dojrzałych wiśni,
- 6-8 dag cukru trzcinowego,
- 2 łyżki drobno mielonych migdałów.


Przygotowanie:
1. Wiśnie przebierz, umyj, dokładanie osącz i wydryluj. Przełóż do garnka,
zasyp cukrem. przykryj i odstaw na ok. 30 minut.
2. Garnek z wiśniami postaw na gazie i gotuj całość na małym ogniu do zgęstnienia (1,5-2 godzin), dodaj mielone migdały i dokładnie wymieszaj (jeżeli to konieczne - gdy konfitura nie jest odpowiednio gęsta (wszystko zależy od owoców), czynność powtórz jeszcze drugiego dnia).
3. Gorącą konfiturę przełóż do wyparzonych słoików, zakręć. Konfiturę wekuj przez 20 minut, odstaw do całkowitego wystygnięcia.
Ta konfitura jest najlepsza po minimum 2 dniach od wekowania - wtedy smaki wiśni i migdałów wzajemnie się przechodzą tworząc perfekcyjną całość.

wtorek, 8 lipca 2014

Torciki ryżowe z masą twarożkową a'la parfait z malinami i jagodami

Dzisiaj coś orzeźwiającego, pożywnego i oczywiście zdrowego zarazem. Ja wykorzystałam maliny i jagody, ale możecie potraktować to jako inspirację i dodać inne owoce, np. czarne porzeczki albo późne truskawki.
To jeden z tych "deserów", który smakuje o każdej porze dnia i pasuje praktycznie na każdą okazję - czy to niezobowiązujące spotkanie przy kawie za znajomymi, czy rodzinna impreza.


Składniki (na 2 torciki):
- 4 wafle ryżowe musli,
- 25 dag chudego twarogu,
- 2 łyżki jogurtu naturalnego,
- po 10 dag świeżych malin i jagód,
- 2 łyżeczki konfitury malinowej (najlepiej domowej),
- łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią.

Przygotowanie:
1. Maliny i jagody przebierz, umyj i dokładnie osącz na sitku (należy to zrobić bardzo delikatnie). Kilka sztuk (zarówno malin jak i jagód) odłóż do dekoracji.
2. Twaróg rozgnieć widelcem, a następnie dodaj jogurt naturalny oraz cukier z wanilią i rozetrzyj.
3. Maliny oraz jagody dodaj do twarogu i rozetrzyj widelcem, tak by połączyły się z twarogiem w miarę na jednolitą masę (gdzieniegdzie będą "prześwitywać" grudki sera lub kawałki owoców, ale to tylko dodaje uroku tym torcikom). Przygotowaną masę wstaw do zamrażalnika na 10 minut.
4. Mocno schłodzoną masę wymieszaj i podziel na 4 części. Na dwóch waflach ryżowych rozłóż po 1/4 masy, na środku wyłóż po łyżeczce konfitury malinowej, przykryj pozostałymi waflami ryżowymi. Na wierzch każdego torcika wyłóż resztę masy twarożkowej, udekoruj odłożonymi owocami. Od razu podawaj.

niedziela, 6 lipca 2014

Ziołowe gnocchi w pomidorach

Dzisiaj kolejny przepis z serii "Kulinarne podróże". Nadal jesteśmy w słonecznej Italii (jak już wspominałam, bardzo lubię te obszary kulinarne), tym razem jednak mam dla Was przepis na gnocchi pachnące ziołami w pomidorach. Mówcie co chcecie, ale dla mnie to danie jest perfekcyjne pod każdym względem.


Składniki (ok. 20 "kluseczek" gnocchi) :
- 60 dag ziemniaków,
- 9 dag mąki pszennej,
- ok. 5 dag mąki ziemniaczanej (2 łyżki),
- po 2 łyżki posiekanej, świeżej: szałwii, bazylii (+ listki bazylii do dekoracji) i mięty,
- 60 dag mięsistych, dojrzałych pomidorów,
- ząbek czosnku,
- łyżeczka suszonego oregano,
- łyżka oliwy z oliwek,
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
1. Ziemniaki dokładnie wyszoruj, ugotuj w mundurkach w lekko osolonej wodzie do miękkości.
Lekko ostudź, obierz ze skórki i przepuść przez praskę lub ugnieć tłuczkiem na gładką masę.
2. Do masy ziemniaczanej dodaj zioła i obie mąki oraz dopraw do smaku solą i pieprzem, szybko zagnieć elastyczne i gładkie ciasto (ciasto na gnocchi należy zagniatać dość szybko, gdyż z upływem czasu może się ono stawać coraz bardziej wodnite).
3. Z ciasta uformuj wałeczek, pokrój go na kawałeczki. Z każdego kawałka uformuj owalną kluseczkę, lekko dociśnij widelcem tworząc dekoracyjny wzorek.
4. Przygotuj sos (np. w czasie gotowania ziemniaków do gnocchi): pomidory umyj, natnij na krzyż, sparz wrzątkiem, zahartuj w zimnej wodzie i zdejmij z nich skórkę. Miąższ pokrój w kosteczkę.
W garnku rozgrzej łyżkę oliwy, wrzuć drobno posiekany czosnek, a po ok. 30 sekundach pomidory. Dopraw do smaku solą i pieprzem, podlej niewielką ilością wody (ok. 1/4 szklanki), duś pod przykryciem aż płyn zacznie się redukować. Przestudź, zmiksuj blenderem na gładki, gęsty sos. Dopraw do smaku oregano i podgrzewaj jeszcze 3-5 minut.
5. Gnocchi wrzuć na posolony wrzątek, gotuj przez ok. 1 minutę od wypłynięcia. Wyjmuj łyżką cedzakową, polej przygotowanym sosem i udekoruj świeżą bazylią. Od razu podawaj.

Gnocchi możecie urozmaicić posypując porcje kluseczek na talerzu startym parmezanem lub innym, żółtym serem.
Do ciasta oprócz świeżych ziół, możecie także dodać drobno pokrojone, suszone pomidory z oliwy (ok. 2 łyżek).

sobota, 5 lipca 2014

Bakłażanowe pizzerinki

Dzisiaj coś, co w 100 % odzwierciedla mój kulinarny gust - bakłażanowe pizzerinki.
Przypadkiem dowiedziałam się, że coś podobnego serwowane jest w włoskich trattoriach jako przystawka.
Pyszne, aromatyczne i zdrowe. Potraktujcie je jako fajną alternatywę dla tradycyjnej pizzy albo ciekawą przystawkę.
Od razu zróbcie podwójną ilość, bo... szybko znikają :).



Składniki (12 pizzerinek = 3 porcje):
- duży bakłażan,
- 3/4 kulki mozzarelli,
- 8-10 zielonych oliwek z papryką,
- średni pomidor,
- mała cukrowa cebula (lub inna łagodna),
- 4-5 łyżek dobrego sosu pomidorowego,
- suszone oregano,
- słodka papryka,
- sól morska, czarny pieprz,
- łyżka oliwy z oliwek.


Przygotowanie:
1. Bakłażana umyj, pokrój na plastry o grubości ok. 1-1,5 cm, umieść na sicie i obficie posyp solą, odstaw na ok. 15 minut aż puści sok, a następnie płucz pod wodą i osusz papierowym ręcznikiem. Plastry bakłażana posyp papryką, oregano i pieprzem (ewentualnie odrobiną soli) z obu stron i skrop oliwą, zarówno oliwę jak i przyprawy wetrzyj w bakłażana palcami, odstaw na 10 minut.
2. Mozzarellę porwij palcami na mniejsze kawałki, oliwki pokrój w plasterki, z pomidora zdejmij skórkę i miąższ pokrój w kostkę. Cebulkę pokrój w cienkie piórka.
3. Na rozgrzaną patelnię (najlepiej grillową), kładź plastry bakłażana,. Grilluj po 2 minuty z każdej strony ostudź.
4. Zrumienione i ostudzone plastry bakłażana posmaruj z jednej strony sosem pomidorowym, wyłóż cebulkę, pomidory i plasterki oliwek, posyp mozzarellą. Włóż na tą samą patelnię, na której się grillowały i "zapiekaj" pod przykryciem do momentu aż ser się rozpuści (ok. 2-3 minuty). Podawaj  na sałacie, z dodatkiem pieczywa lub makaronu razowego.

czwartek, 3 lipca 2014

Żytnie pancakes bez jajek (z malinami i syropem klonowym)

Zaczęło się od zakupu syropu klonowego - z ciekawości i chęci kulinarnych eksperymentów rzecz jasna ;).
Zaraz potem pojawiła się myśl - "A gdyby tak przygotować pancakes? Puszyste i pachnące, ale zdrowe i z kulinarnym polotem?". No i stało się. Dzisiaj mam dla Was przepis na żytnie pancakes bez jajek (doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że my-osoby nie jedzące jajek, jesteśmy czasami pomijani w niektórych recepturach, a... tak nie musi być!).
Do garnirowania proponuję syrop klonowy (Ba! To obowiązkowy element prawdziwych, amerykańskich pancakes ;) ) i maliny, których słodko-kwaśny smak daje fajny kontrast z słodkim syropem klonowym i lekkimi pancakes. Spróbujcie koniecznie!


Potraktujcie to jako bonus do serii: "Kulinarne podróże". Bez obaw, dzisiaj wiza nie będzie potrzebna ;).

Składniki (6 placuszków):
- 40 g mąki żytniej pełnoziarnistej,
- 20 g mąki pszennej,
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- kopiasta łyżka cukru pudru,
- 100 ml mleka + 4 łyżki,
- łyżeczka oleju z orzechów włoskich (lub rzepakowego) + trochę do patelni,
- kilka kropli olejku migdałowego,
- 10 dag świeżych malin,
- syrop klonowy.

Przygotowanie:
1. Mąki pszenną i żytnią wymieszaj ze sobą i przesiej przez sito do miski.
2. Dodaj proszek do pieczenia i cukier puder, zrób wgłębienie.
3. Łyżkę mąki ziemniaczanej rozrób w 4 łyżkach mleka.
4. Do sypkich składników w misce, w miejsce zagłębienia wlej mleko, rozrobioną w mleku mąkę ziemniaczaną, olejek migdałowy i olej z orzechów włoskich, wymieszaj na gładkie, dość gęste ciasto (o mniej więcej konsystencji gęstej śmietany). Odstaw na ok. 10 minut.
5. Maliny przebierz, umyj, osącz na sicie.
6. Patelnię posmaruj olejem za pomocą silikonowego pędzelka, a następnie dobrze ją rozgrzej.
7. Łyżką nabieraj porcje ciasta, wykładaj na patelnię formując okrągłe placuszki. Smaż z obu stron na złoty kolor (po ok.2-3 minuty z każdej strony), trzymaj w cieple.
8. Usmażone placuszki ułóż na talerzu w stosik, polej syropem klonowym i posyp malinami.

środa, 2 lipca 2014

Gołąbki w szpinaku

W dzisiejszym poście, kulinarny klasyk - gołąbki, po mojemu, w wersji wegetariańskiej. Kapustę zastąpiłam szpinakiem, a tradycyjny, mięsny farsz lekkim i zdrowym nadzieniem z ryżu i suszonych pomidorów.
Jeśli nigdy nie jedliście gołąbków w wersji jarskiej, obiecuję, że te Wam zasmakują.


Składniki (15 gołąbków):
- 18 dużych liści szpinaku,
- 10 dag ryżu,
- 10 dag mozzarelli,
- 4-5 suszonych pomidorów z oliwy,
- 3-4 pomidory,
- ząbek czosnku,
- garść listków świeżej bazylii (+ trochę do dekoracji),
- łyżeczka suszonego oregano,
- 1 łyżka oleju (+ do posmarowania patelni),
- sól, pieprz.

Przygotowanie:
1. Ryż ugotuj w osolonej wodzie do miękkości (powinien być lekko al dente), odsącz i lekko wystudź.
2. Z liści szpinaku zetnij grube nerwy. 3 liście odłóż.
3. Suszone pomidory osącz z zalewy, pokrój w drobną kostkę. Listki bazylii umyj, osusz i grubo posiekaj. 3/4 mozzarelli pokrój w kosteczkę, resztę zetrzyj na tarce o dużych oczkach.
4. Ugotowany, ostudzony ryż wyrób z kosteczkami suszonych pomidorów i mozzarelli oraz z bazylią. Dopraw do smaku solą i pieprzem.
5. Na każdym liściu szpinaku układaj przygotowany farsz (po ok. 2 łyżki), zwijaj zgrabne gołąbki (dosyć ciasno, zawijając boki do środka, by farsz nie wypłyną),
6. Z pomidorów usuń skórkę, miąższ pokrój w kosteczkę. W garnku rozgrzej łyżkę oleju, wrzuć pomidory i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, smaż razem ok. 5 minut, dopraw solą, pieprzem i oregano.
2-3 łyżki pomidorów odłóż, resztę zmiksuj blenderem na gładki sos.
7. Głęboką patelnię posmaruj olejem (np. za pomocą silikonowego pędzelka).
Dno patelni wyłóż odłożonymi liśćmi szpinaku, wylej 2 łyżki sosu. Ułóż gołąbki jeden obok drugiego. Posyp odłożonymi pomidorami i zalej sosem. Duś pod przykryciem ok. 15 minut. Jeżeli to konieczne w trakcie duszenia podlewaj gołąbki niewielką ilością wody (lub wywaru jarzynowego),
8. Gołąbki wykładaj na talerze, posyp tartą mozzarellą i udekoruj listkami bazylii.