niedziela, 29 czerwca 2014

Margherita na żytnim cieście

Zapraszam Was na drugi już post z serii: "Kulinarne podróże". Zachwycaliśmy się już smakami Prowansji (tutaj), dzisiaj jednak opuszczamy Francję i kierujemy się jeszcze bardziej na południe, wprost do słonecznej Italii. Nie zdziwcie się, jeżeli w "Kulinarnych podróżach" pojawią się jeszcze przepisy rodem z Włoch, ale przyznam szczerze i otwarcie: włoska kuchnia to coś, co po prostu kocham! I nie chodzi tu o pizzę właśnie, czy spaghetti, ale o celebrację każdego posiłku i wspaniały aromat potraw tego rejonu Europy.

Szczerze ubolewam nad tym, że jeszcze nigdy, przenigdy nie byłam we Włoszech, ale nic straconego - jeszcze wiele przede mną i jestem pewna, że kiedyś tam się pojawię, chociażby dlatego, by spróbować włoskiej, pizzowej klasyki, czyli Margherity.


Tradycyjna, włoska pizza, czyli wspomniana już przeze mnie Margherita pochodzi z Neapolu. Stali bywalcy Italii, a także mieszkańcy twierdzą, że to właśnie tam podają najlepszą pizzę na świecie.

Dlaczego mój wybór padł właśnie na pizzę? Pozwólcie, że odpowiem cytując fragment mojej ulubionej (także bardzo inspirującej mnie kulinarnie!) książki:

 "Ciasto (...) Jest miękkie, ciągnie się i ugina, a jednocześnie jest niewiarygodnie cienkie. Skąd mogłam wiedzieć, że istnieje na świecie ciasto, które po upieczeniu jest i cienkie, i wiotkie? Wielkie nieba! Cienkie, wiotkie, mocne, kleiste, pyszne, ciągnące się, pikantne, co tu dużo mówić: pizzowy raj. Na wierzchu słodki sos pomidorowy, który niemal pieni się rozpuszczając świeżą mozzarellę z bawolego mleka (...)" [Elizabeth Gilbert, "Jedz, módl się, kochaj"]
Czy to nie brzmi, hmm... pysznie? :)




Składniki (na 2 pizze o średnicy 22 cm każda):
- 50 g mąki pszennej (+ do podsypania),
- 50 g mąki żytniej pełnoziarnistej,
- 3 dag świeżych drożdży,

- ok. 1/2 szklanki letniej wody,
- ok. 1/2 płaskiej łyżeczki soli morskiej,
- łyżeczka cukru,
- tłuszcz i mąka do form.
Ponadto:

- 5 dużych łyżek dobrego (domowego) sosu pomidorowego,
- ząbek czosnku,
- 2-3 duże, mięsiste pomidory,
- 150 g mozzarelli,
- łyżeczka suszonego oregano,

- sól, pieprz,
- kilka gałązek świeżej bazylii.

Przygotowanie:
1. Drożdże rozetrzyj z łyżeczką cukru, łyżka mąki pszennej i łyżką mąki żytniej. Dodaj ok. 1/2 szklanki letniej wody, rozpuść drożdże i odstaw na 20-30 minut do wyrośnięta, w ciepłe miejsce.

2. Do miski przesiej mąką pszenną i żytnią, dodaj sól, wlej wyrośnięte drożdże i oliwę z oliwek. Wyrób gładkie i elastyczne ciasto (jeżeli ciasto za bardzo klei się do rąk, dodaj 1-2 łyżki mąki pszennej, jeżeli jest za twarde - co może zdarzyć się w przypadku mąki żytniej dolej trochę letniej (nie gorącej!) wody).
3. Z ciasta uformuj kulę, włóż do miski, przykryj bawełnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok. 30 minut).

4. Sos pomidorowy lekko podgrzej z przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, dopraw go suszonym oregano, ostudź.
5. Pomidory sparz, zdejmij z nich skórkę, pokrój je na plasterki.
6. Mozzarellę porwij palcami na kawałki.
7. 2 okrągłe formy o średnicy 22 cm wysmaruj tłuszczem i wysyp mąką lub wyłóż papierem do pieczenia.
Ciasto podziel na dwie części. Każdą z nich dość cienko rozwałkuj na podsypanym mąką blacie, nadając jej kształt o średnicy zbliżonej do formy.

8. Ciasto lekko nakłuj. Na każdym placku rozsmaruj sos pomidorowy, ułóż plastry pomidorów, posyp czarnym pieprzem i solą morską, przykryj plastrami mozzarelli.
9. Formy z pizzami wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 st.C z termoobiegiem i piecz przez 20 minut aż ser apetycznie się rozpuść, a spód się upiecze.
10. Listki bazylii oderwij od łodyżek, umyj, delikatnie osusz. Tuż przed podaniem posyp nimi wierzch pizzy.


2 komentarze:

Dziękuję za Twój komentarz.
Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli podpiszesz się imieniem.